Gdy o 17:00, niczym piorun, zagrzmi gwizdek sędziego, rykną kibice, a nas, zgromadzonych przed ekranami telewizorów i komputerów wryje w siedzenia- to będzie znak. Na Emirates Stadium rozpoczną się Wielkie Derby Londynu. Dwie najbardziej rozpoznawalne zespoły ze stolicy Anglii. Wyrobiona marka na Wyspach, rzesze fanów. Cały Londyn podzielony na dwa fronty. Gdy nadchodzi czas takiego meczu, nie liczy się wyznanie, pochodzenie, wykształcenie- jedyną istotną rzeczą jest to, komu kibicujesz. Wyczekiwanie na błąd rywala, kapitalne zagrania, gole i zwycięstwo. Niech więc zetrą się giganci Premier League ! Niech stoczą bój o każdą piłkę, niech wprawią w euforię wszystkich kibiców ! Arsenal vs Chelsea…
O drużynie z wieloma stadionami i nazwami Arsenal powstał w 1886 roku, pod nazwą Dial Square- nazwa pochodziła od zegara słonecznego z 1764 r. umieszczonego nad bramą wejściową do fabryki, w której pracowali założyciele klubu. Jeszcze w tym samym roku zmieniono nazwę na Royal Arsenal. W 1891 roku zmieniono przedrostek Royal na Woolwich. Dopiero wtedy drużyna przeszła na zawodowstwo. Dwa lata później rozpoczęła rozgrywki w Second Division. Obecne barwy Arsenal’u to rzeczywiście podchwycony pomysł od Nottingham Forest- gdy 1895 roku paru piłkarzy z wyżej wymienionego klubu, przeszło do Arsenal’u (mieli oni stroje ze swojego byłego zespołu), a klub borykał się z problemami finansowymi, wzięto stroje nowych zawodników. Arsenal jest jedynym klubem, który utrzymał się w pierwszej lidze angielskiej od zakończenia I wojny światowej. Częściej jak nazwa, zmieniał się stadion The Gunners- wymieniając od początku- Manor Ground, Invicta Ground, ponownie Manor Ground, Highbury, Ashburon Grove ( do końca sezony 2020/ 2021 będzie nosił nazwę The Emirates Stadium, za sprawą umowy sponsorskiej z liniami lotniczymi Emirates Airlines). Trzynastokrotny mistrz Anglii, dziesięciokrotny zdobywca Pucharu Anglii, dwukrotny triumfator Pucharu Ligi Angielskiej, zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów, finalista Ligi Mistrzów oraz Pucharu UEFA- to dorobek ekipy z Londynu.
Ostatnie mecze w lidze Arsenal doznał w ostatnim meczu ligowym, swojej pierwszej porażki w tym sezonie w Premier League. Katem okazał się ratujący przed spadkiem Middlebrough. Piłkarze Gareth’a Southgate’a już od początku meczu przycisnęli gospodarzy, czego skutkiem był gol już w 4. minucie, zdobyty przez Downing’a, z karnego. Aliadiere’a faulował w polu karnym, a raczej był zmuszony do faulu, przez co najmniej dziwne wyjście Manuela Almunii, Kolo Toure. Kapitan Boro spokojnie wpakował piłkę do siatki z jedenastu metrów. Pressing gospodarzy nie ustawał, Kanonierzy rzadko kontrowali, ich ataki były chaotyczne. Do przerwy utrzymał się wynik 1:0 dla podopiecznych Southgate’a. Na początku drugiej połowy zmieniony został Eduardo, za którego wszedł Nicklas Bendtner. Zaledwie 15 minut później Arsene Wenger wykorzystał wszystkie zmiany- postawił wszystko na jedną kartę wprowadzając Theo Walcott’a ( za Eboue, który notabene już 2 razy w tym meczu zasłużył sobie na czerwoną kartkę) i Denilson’a ( za Diarrę). Coraz bardziej chaotyczne ataki i tzw. ‘kiszenie się’ pod bramką Boro nie pomogło i twarda defensywa gospodarzy odpierała kolejne mało składne ataki. Później więcej walki było w środku pola. Nadeszła 74. minuta- rzut rożny dla Middlesbrough wykonuje Downing, strzela Aliadiere, Almunia kapitalnie broni, jednak piłka spada wprost pod nogi Sanli Tuncay’a, który z ostrego kąta kapitalnie dobija i już nikt nie wierzy, że 3 punkty wyjadą z Riverside Stadium. Potem przyszły już tylko ataki rozpaczy graczy Wenger’a. Jeden z nich, w 90. minucie, po strzale Rosicky’ego, dał honorową bramkę Kanonierom. Wynik zupełnie nie odzwierciedlił przebiegu spotkania- gospodarze powinni wygrać najmniej 4:1. Na poparcie tej tezy podam najlepszych i najgorszych zawodników obu drużyn, z tego meczu- w Arsenal’u najlepiej zagrał Walcott i Gallas ( 6 ), a najgorszej Diarra, Clichy, Eduardo i Gilberto ( 5), za to w Boro najwyższą notę otrzymał były zawodnik Kanonierów- Jeremie Aliadiere ( 9 ), a najgorzej bramkarz- Ross Thornbull, który nie miał wiele pracy w całym spotkaniu, oraz wprowadzony w 90. minucie Adam Johnson ( 5). Middlesbrough 2: 1 Arsenal.
Chelsea natomiast zmierzyła się z Sunderland’em i zgodnie z oczekiwaniami pokonała Czarne Koty. Bramki zastępującego Andryi’a Shevchenki i Frank’a Lampard’a z karnego dały zwycięstwo The Blues. W 88. minucie, sprowokowany przez Claudio Pizarro, Liam Miller uderzył w twarz Peruwiańczyka, za co został wyrzucony z boiska. Jedyne o czym jeszcze należy wspomnieć, to noty poszczególnych drużyn- w Sunderlandzie wahały się od 4 do 5, a w Chelsea od 5 (wprowadzony w 85. minucie Sidwell) do 8 (Shaun Wright- Phillips).
Kontuzje i powroty Arsenal najprawdopodobniej bez Fabregasa, Hleba i Flaminiego… Jest to ogromny plus dla Chelsea, ponieważ od momentu kontuzji Cesca, gra Arsenal’u staje się coraz bardziej chaotyczna, niespójna. Młodziutki Hiszpan, na którego barki spadła cała scheda dowodzenia Arsenalem po Thierry’m Henry, radzi sobie świetnie, dyrygując, podając i strzelając bardzo ważne bramki. Od momentu jego kontuzji piłkarze Wenger’a grają coraz gorzej- wygrana z 2:1 Aston Villą, po ciężkiej walce, niezasłużony remis 1:1 z Newcastle, przegrana z Middlesbrough 2:1, a na koniec zwycięstwo w męczarniach 2:1 nad słabiutką Steauą Bukareszt, która w tej edycji Ligi Mistrzów zdobyła zaledwie 1 punkt. Do tego dochodzi kontuzja Hleba, który swoje ostatnie mecze rozgrywał na światowym poziomie ( w ostatnim rozegranym meczu dostał notę 9) i Flaminiego, który dał remis w wygranym meczu z Aston Villą. Na koniec jeszcze potworne zmęczenie podopiecznych Arsene’a Wenger’a- 6 meczów w nieco ponad 2 tygodnie. To robi różnice.
Chelsea bez Drogby i Essiena… Król strzelców poprzedniego sezonu i najlepszy zawodnik Chelsea poprzedniego sezonu. Obaj strzelili po 2 bramki Kanonierom w poprzednim sezonie. Prócz nich nikt nie pakował piłki do siatki Gunnersów. Drogba kontuzjowany, Essien odbywa karę za czerwoną kartę w meczu z Derby County. Chyba więcej nie muszę dodawać? Do tego dochodzi brak Michael’a Ballack’a. Niepewni występu są Florent Malouda i Ricardo Carvalho.
Wypowiedzi przedmeczowe Petr Cech: "Arsenal gra dobrze, jednak wydaje mi się, że ich dogonimy. Mamy tylko 3 punkty straty i jesteśmy niepokonani od 16 spotkań."
Frank Lampard: "To jest dla nas wielki mecz. Arsenal gra świetnie w tym sezonie. Nieoczekiwanie przegrali z Middlesbrough i zremisowali z Newcastle, jednak takie wypadki zdarzają się każdej drużynie. Dzięki temu mamy ogromną szanse aby ich dogonić."
Arsene Wenger: "Więcej o naszej sile dowiemy się dopiero po zakończeniu tego weekendu. Zarówno Liverpool, jak i Manchester United mogą zgubić punkty. To świetna okazja by wzmocnić naszą pozycję w tabeli.”
Tomas Rosicky: "Mecze tego formatu na pewno zwracają uwagę całej Anglii. Kiedy gra się przeciwko Manchester’owi, Liverpool’owi czy Chelsea to zawsze jest arcyważny mecz. Tym bardziej teraz, gdy walka będzie toczyć się o fotel lidera."
Salomon Kalou: "Oczywiście, każdy zawodnik czeka na taki mecz. To jest bardzo ważne spotkanie- derby Londynu. Mamy niepowtarzalną szansę, aby zrównać się z Arsenalem. "
"Grają naprawdę ładny futbol, natomiast my zbliżamy się do szczytowej formy, więc myślę, że będzie to niezapomniane spotkanie dla fanów jak i zawodników. "
Składy obu zespołów: Arsenal: Almunia (B), Lehmann (B), Sagna, Gallas, Toure, Clichy, Eboue, Gilberto, Diarra, Rosicky, van Persie, Adebayor, Senderos, Traore, Walcott, Song, Denilson, Bendtner, Diaby, Eduardo.
Chelsea: Cech (B), Cudicini (B), Hilario (B), Belletti, Ferreira, Carvalho, Alex, Ben Haim, Terry, A Cole, J Cole, Bridge, Lampard, Malouda, Sidwell, Kalou, Pizarro, Shevchenko, Wright-Phillips, Makelele, Obi
Sędzią głównym niedzielnych derbów będzie pan Alan Wiley. Stacje transmitujące spotkanie BHT 1, C+ France,
C+ Sport 1 (Poland), C+ Sport 1 (Scandinavia),
C+ Sport HD (Poland), C+ Sport HD (Scania), Diema, DigitAlb SuperSport 1, EuroSport 2 HU/RO, Fox Soccer Channel, Fox Sports Turkey, Fox Turk (Turkey), Galaxie Sport, Hi Soccer, Lider TV, NTV+ Football, Pink Montenegro, Premiere Sport Portal, RTS 2 Serbia, Show Sports 1 & 2, Sky Calcio 9, Sky Sport Italia HD2, Sky Sports 1 (uk), Sky Super Calcio, Sport 1 (Ned), Sport 1 (Ukr), Sportsmax, SuperSport 2 [Hellas], SuperSport 3 [ZA], TVE La 2, TVE La 2 SAT, YES Sport 2
Na koniec mały prezencik od Corrny’ego Derby Londynu (by Corrny) Jedyną rzeczą, jaka pozostaje mi do napisania, to życzenia dla Was, kibiców Chelsea, żeby Niebieskie Lwy rozniosły w strzępy Armaty Wenger’a. Powodzenia!
komentarze (2) | dodaj komentarz